Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szybko. Pokaż wszystkie posty

31 maja 2015

Node ~ Po tej ciekawszej stronie syntezatorów


Źródło: Nickcave.com
Już nieco osiadłem w Krakowie, czas więc powrócić do pisania i kolejnych recenzji. Na zaostrzenie apetytu mam dla was perełkę, o której istnieniu dowiedziałem się dzięki rewelacyjnemu dokumentowi "I Dream of Wires".

Flood, brytyjski producent znany z rzeźbienia albumów gwiazd pokroju U2, Depeche Mode, Smashing Pumpkins czy Nine Inch Nails, w latach 90-tych ubiegłego wieku wsławił się w społeczności elektro muzycznej próbą wprowadzenia syntezatorów w przestrzeń publiczną. Zadaniem Node było przypomnienie muzycznemu światkowi, że syntezatory to coś więcej, niż zwykłe organki plumkające w popowych melodiach.

Na zachętę dodam, że panowie w zeszłym roku wydali nowy (drugi!) album, więc warto poświęcić im nieco czasu.

17 marca 2015

FourFiveSeconds - Można? Można.

Jestem absolutnie zachwycony. Trafiłem na ostatni singiel Rihanny zupełnie przypadkiem. Nie słucham jej, nie śledzę, uważam większość jej pracy za pracę właśnie - wyrobnictwo, manufakturę. Tym większe było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem i usłyszałem FourFiveSeconds.

FourFiveSeconds jest istnym wehikułem czasu do lat 90-tych, gdy R&B było prostsze i czystsze. Gdy pierwszy raz usłyszałem ten kawałek, przed oczyma stanęła mi Whitney Houston, choć oczywiście to zupełnie inna liga. Wiecie co jest najlepsze? To wcale nie brzmi źle. Wręcz przeciwnie. W porównaniu z pozostałą twórczością Rihanny surowość FFS brzmi dostojnie i wysublimowanie, jest niezwykle osobista. Zaangażowani w produkcję (a było tego 9 osób. 9 osób pisało 3-minutową piosenkę) pokazali, że nie ma żadnego wstydu sięgać do korzeni muzyki popularnej, że pierwszoligowy pop nie musi być naładowany elektroniką i plastikiem. Nie przeszkadza nawet wiecznie obrażony wzrok Kanye West'a. Mam ogromną nadzieję, że to początek nowego trendu. Oba kciuki w górę - posłuchajcie.

11 marca 2015

REALiTi - Odrobina dziwactwa nigdy nikogo nie skrzywdziła

Nowa recenzja już w drodze, a w międzyczasie nowy teledysk od małego dziwnego pomarańczowego cosia znanego jako Grimes. Nie jestem pewien czy podoba mi się, że Pani Boucher odchodzi od psychodelicznych klimatów, koncentrując się na przystępniejszym, popowym brzmieniu. Tak czy inaczej warto posłuchać i obejrzeć, bo Grimes to jedna z najciekawszych popowych osobowości ostatnich lat.